Na dworzec!
Szkoła
Do dziś pewnie pamiętamy niemal wszystkie szkole wycieczki. To chyba najmilszy aspekt szkoły. Kto nie był w Warszawie, Gnieźnie, na Weterplatte? Swoją drogą ciekawe skąd się wziął taki pomysł, żeby dzieciaki autokarami wozić na wycieczki, ale jest rzeczywiście godny pochwały. Z książek i telewizji nie nauczymy się nawet jednej dziesiątej tego, co z zobaczenia konkretnego miejsca i poczucia jego specyficznego klimatu. Najlepszy nawet opis nie odda uroku żadnego miejsca. Nawet jeśli dzieciaki pojadą do Biskupina. Niby tylko osada odtworzona z wykopalisk archeologicznych, ale pewnie niejeden archeolog swoje zamiłowania datuje właśnie od szkolnej wycieczki. A Wawel? A Zamek Królewski w Warszawie? W dorosłym życiu często brakuje czasu i zapału na takie rozrywki. Chodzimy do kina, wyjeżdżamy do odległych krajów, a zapominamy, że jeszcze rodzimego Wilanowa nie widzieliśmy na żywo. Warto wybrać się na taki rekonesans, spokojnie rozejrzeć się wokół. Tyle mamy pięknych pomników naszej rodzimej kultury, które tylko z tych wycieczek trochę pamiętamy. Może warto odświeżyć wspomnienia?Menu
- Strona główna
- Kolonie
- Morze
Mapa Strony